Decyzja o elektrycznym samochodzie dostawczym powinna wynikać z realnych tras i finansów przedsiębiorstwa. Poniżej znajdziesz najważniejsze kwestie do sprawdzenia — bez założeń o cenie konkretnego auta.
Elektryk: powtarzalna trasa i własne ładowanie
Gdy pojazd wraca każdej nocy do bazy, a firma zna dzienny przebieg, elektryk ma realną przewagę organizacyjną. Praca w mieście oznacza wiele hamowań i postojów, więc hamowanie rekuperacyjne może odzyskiwać część energii. Dodatkowo nie ma lokalnych emisji spalin z rury wydechowej.
- Dostawy 80–160 km dziennie z nocnym postojem są dobrym punktem wyjścia do analizy.
- Zaplanuj bufor na objazdy, mróz, ładunek i awarię jednej ładowarki.
Diesel: wysokie przebiegi i nieprzewidywalność
Długi transport autostradowy, ciężka zabudowa i zmieniane z dnia na dzień trasy mogą sprawiać, że tradycyjny napęd jest łatwiejszy w obsłudze. Gdy czas postoju ma wysoką wartość, sam niski koszt 100 km nie wystarczy do udowodnienia opłacalności elektryka.
- Sprawdź średnie i maksymalne przebiegi dzienne, nie tylko średnią.
- Oceń infrastrukturę na najczęściej powtarzanych trasach.
Zwycięzcę wylicza TCO
Porównuj miesięczne obciążenie firmy: finansowanie i utratę wartości, energię lub paliwo, serwis, opony, ubezpieczenie, wallbox, energię pomocniczą i czas niedostępności. Dopiero tak powstaje rzetelna odpowiedź.
- Nie podstawiaj do kosztów leasingu nieistniejącej oferty.
- Porównuj pojazdy o podobnej ładowności i funkcji.
Nie podejmuj decyzji na podstawie pojedynczego parametru. Zbierz własne dane o trasie, porównaj warianty i zweryfikuj parametry konkretnego samochodu przed złożeniem zamówienia.
